PolishEnglishGermanUkrainian
PolishEnglishGermanUkrainian
ciekawe miejsca

Tablica upamiętniającą ostatnią szarżę polskiej kawalerii pod Borujskiem

Mirosławiec Górny

W ścianę jednego z bloków mieszkaniowych wmurowano w 1966 r. tablicę upamiętniającą ostatnią szarżę polskiej kawalerii pod Borujskiem (dziś Żeńsko). W powojennym Mirosławcu, przy bardzo aktywnym udziale jednostki wojskowej, organizowano cykliczne zjazdy kawalerzystów-weteranów tego boju. Obecność tablicy na osiedlu lotników nie jest przypadkowa, gdyż piloci czuli się zapewne kontynuatorami tradycji polskiej jazdy.

Na tablicy widnieje następujący napis:

 

UŁANOM 1 WARSZAWSKIEJ BRYGADY KAWALERII PIERWSZEJ ARMII WOJSKA POLSKIEGO.

W DN. 1 MARCA 1945 R. 1 WARSZAWSKA BRYGADA KAWALERII WSPÓŁDZIAŁAJĄC Z CZOŁGISTAMI 1 BRYGADY PANCERNEJ IM. BOHATERÓW WESTERPLATTE OSTATNIĄ BRAWUROWĄ SZARŻĄ W DZIEJACH POLSKIEJ KAWALERII PRZEŁAMAŁA TU OPÓR WROGA I ZDOBYŁA BORUJSKO. POLEGLI W TEJ SZARŻY: PLUT. JAKUBOWSKI ZENON, KPR. JASION MIROSŁAW, JAKUŁOWICZ STANISŁAW, STE- FANISZYN WŁADYSŁAW, ST. UŁAN DZIELNIAK JAN, UŁANI KALKO GABRIEL, KANDAK CEZARY, SANPEL BOLESŁAW. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI! SPOŁECZEŃSTWO ZIEMI KOSZALIŃSKIEJ. PAŹDZIERNIK 1966.

 

1 marca 1945 r. w ramach operacji pomorskiej polscy żołnierze mieli uderzyć na tzw. pozycję ryglową biegnącą przez wsie Wierzchowo, Żabin i Borujsko. Poranne natarcie piechoty i czołgów na Borujsko zostało krwawo odparte. Jak to możliwe, że tego samego dnia pod Borujskiem doszło do zwycięskiej szarży ułanów 1 Warszawskiej Samodzielnej Brygady Kawalerii? Trzeba wyjaśnić, że zwycięstwo pod Borujskiem nie było tylko dziełem kawalerii. Polskiej armii udało się wyprowadzić niestandardowy kombinowany atak jazdy, czołgów i piechoty. Skuteczne użycie szarżującej z szablami w dłoniach kawalerii było też efektem szczęśliwego zbiegu okoliczność. Ok. 300 kawalerzystów dowodzonych przez por. Zbigniewa Staraka zbliżyło się bez strat do linii obronnej Niemców, wykorzystując zmagania czołgów i piechoty oraz dym pokrywający pole walki. Szarża z niewielkiej odległości zupełnie zaskoczyła niemieckich piechurów. Jazda wpadła na ich karkach do głębokich jarów przed wsią. Po czym ułani kontynuowali walkę na piechotę i przy wsparciu czołgów i fizylierów zdobyli wieś.

Ta strona używa Cookies, przeglądanie jej oznacza zgodę na ich używanie zgodnie z naszą Polityką prywatności.